JAK PRACUJĘ

Kiedy widzę Cię pierwszy raz

Patrzę na Ciebie jak na kogoś, kto już sporą część drogi ma za sobą. Zanim zdecydowałaś/eś się wyszukać terapeutę, zadzwonić, umówić się i przyjść, próbowałaś/eś pomóc sobie samodzielnie, wykorzystując dostępne na ten moment zasoby własne i otoczenia. Próbowałaś/eś ulżyć swojemu cierpieniu, jednak dostępne środki nie przyniosły ulgi. 

 

Ustalanie celu terapii

Często źródło cierpienia nie jest do końca Tobie znane. Czujesz, że “coś się dzieje”, albo “już tak dalej nie chcę”, ale nie do końca wiesz, co tak naprawdę miałoby się zmienić.

To zupełnie zrozumiałe, bardzo często właśnie to jest powodem tego, że ostatecznie zdecydowałaś/eś się na spotkanie z terapeutą. Pierwsze 3 spotkania poświęcam na to, aby Cię poznać i wspólnie z Tobą zastanowić się, jak możemy określić cel terapii i czy jest on realny.

A jaki cel nie jest realny? Np. taki, który słysze bardzo często od swoich Klientów: “nie chcę już cierpieć”, “nie chcę się złościć”.

To są cele nierealne. Byłabym zwyczajnym oszustą, gdybym zapewniała Cię, że dzięki terapii już nigdy nie zaznacz cierpienia lub nie będziesz odczuwała/ł złości.

Realnym, w tym wypadku jest wypracowanie umiejętności radzenia sobie z cierpieniem lub złością. To tylko przykład, ale myślę dobrze oddaje to, czego możesz się spodziewać po terapii, a czego nie.

Relacja terapeutyczna

Zwrócenie się o pomoc, pokazanie niemocy wobec swoich trosk, to dla mnie akt odwagi. Pojawia się w nas silny lęk przed oceną, niezrozumieniem. Dlatego też, w myśl triady Rogersa, najważniejsza jest dla mnie relacja terapeutyczna, czyli to co dzieję sięmiędzy mną i Tobą. To jak się ze sobą czujemy, jak komunikujemy swoje potrzeby, jak ujawniamy emocje.

Moim zadaniem jest stworzenie Tobie jak najbezpieczniejszej przestrzeni w czasie terapii. Podstawą tego bezpieczeństwa jest akceptacja, autentyczność oraz empatia w relacji. Głęboko wierzę, że tylko w takich warunkach  będziesz w stanie dotknąć najdelikatniejszych obszarów swojego cierpienia.

 

Cel i narzędzia psychoterapii

Zadaniem psychoterapii jest odblokowanie Twojej naturalnej zdolności do wykorzystywania własnych możliwośći. Dzięki Twojemu zaangażowaniu i zaufaniu w terapię, możesz nauczyć się jak żyć pełniej tu i teraz. Terapia w nurcie humanistyczno-egzystencjalnym, zamiast na analizowaniu przeszłości i historii życia, koncentruje się na teraźniejszości, na emocjach i schematach jakie wykształciły się w Tobie pod wpływem wszelkich zdarzeń. 

Głównymi narzędziami w mojej pracy są:

• Terapia skoncentrowana na osobie, wg. Carla Rogersa

• Terapia skoncentrowana na emocjach, wg. Leslie S. Greenberg

• Terapia Gestalt, wg. Fritza Perlsa

• Focusing, wg. Eugene Gendlina

Dzięki dobrej relacji terapeutycznej i tym narzędziom będziesz w stanie konfrontować różne przeżycia, pragnienia i uczucia, może je wyrażać, przepracowywać i integrować ze swoim „ja”.

 

Bez Twojego zaufania i zaangażowania nic nie mogę

Nawet gdybym była mistrzem świata na nic moja wiedza, zaangażowanie i doświadczenie, jeśli Ty sama/sam nie zaangażujesz się we własną terapię. A co to oznacza?

Przede wszystkim to, że zaufasz procesowi terapeutycznemu, będziesz brała/brał odpowiedzialność za swoją terapię i będziesz szczera/y (ze sobą i ze mną). Zmiana w zachowaniu lub sposobie postępowania będzie efektem zmian jakie zajdą w Tobie wewnętrznie. Aby te zmiany się dokonały, będziemy wspólnie podróżować w Twoim świecie wewnętrznym, zaglądać w kąty, gdzie poukrywane są bolesne emocje i wspomnienia.

Zdarza się, że powrót do bolesnych problemów, które obawiałaś/eś się poruszyć przez wiele lat, może skutkować przejściowym pogorszeniem samopoczucia. To bardzo ważne momenty w terapii, bezcenne dla Twojego rozwoju. 

W trakcie wspólnej pracy, będę Cię zachęcać do tego abyś ujawniała/ujawniał swoje uczucia i emocje wobec mnie na bieżąco. Terapia to bezcenne i niepowtarzalne w realnym życiu miejsce, gdzie możesz zwyczajnie trenować wyrażanie siebie i swoich emocji! Ja również będę się dzielić swoimi odczuciami, jednak to Ty i Twoje emocje będą najważniejsze.