JAK PRACUJĘ

Na osobę, która decyduje się przyjść do mojego gabinetu, patrzę jak na kogoś, kto już sporą część drogi ma za sobą. Zanim zdecydowała się wyszukać terapeutę, zadzwonić, umówić się i przyjść, próbowała pomóc sobie samodzielnie, wykorzystując dostępne na ten moment zasoby własne i otoczenia. Próbowała ulżyć swojemu cierpieniu, jednak dostępne środki nie przyniosły ulgi, rozwiązania.

Zwrócenie się o pomoc, pokazanie niemocy wobec swoich trosk, to akt odwagi. Pojawia się silny lęk przed oceną, niezrozumieniem. Dlatego też, w myśl triady Rogersa, najważniejsza jest dla mnie relacja terapeutyczna, czyli to co się dzieje między terapeutą a Klientem w trakcie terapii. Podstawą tej relacji jest akceptacja, autentyczność oraz empatia. Tylko w takich warunkach Klient będzie w stanie dotknąć najdelikatniejszych obszarów swojego cierpienia.

Zgodnie z myślą psychoterapii humanistycznej, Klient traktowany jest jako ktoś, w przypadku kogo doświadczenia życiowe doprowadziły do ograniczenia naturalnych możliwości rozwoju i  samoświadomości.

Zadaniem psychoterapii jest odblokowanie tej możliwości i pomoc osobie w usunięciu wewnętrznych ograniczeń. Terapia w nurcie humanistyczno-egzystencjalnym, zamiast na analizowaniu przeszłości i historii życia, koncentruje się na teraźniejszości i przyszłości.

Głównymi narzędziami w mojej pracy są:

• Terapia skoncentrowana na osobie, wg. Carla Rogersa

• Terapia skoncentrowana na emocjach, wg. Leslie S. Greenberg

• Terapia Gestalt, wg. Fritza Perlsa

• Focusing, wg. Eugene Gendlina

Relacja terapeutyczna oparta na triadzie Rogersa, umożliwia i wzmacnia zachodzący u Klienta proces samopoznawania. Klient jest w stanie konfrontować różne przeżycia, pragnienia i uczucia, może je wyrażać, przepracowywać i integrować ze swoim „ja”. Przestaje być zależny od opinii innych, zaczyna się kontaktować sam ze sobą i osiągnąć samoakceptację.